Problemy ze snem w depresji

Problemy ze snem w depresji

Wysokiej jakości sen nocny to podstawa efektywnego funkcjonowania w ciągu dnia. Niestety nie każdemu taki odpoczynek przychodzi z łatwością – problemy ze snem występują w przebiegu wielu chorób, między innymi w depresji. Sprawdź, jaki mogą mieć one charakter i w jaki sposób je pokonać.

Z depresji w bezsenność czy z bezsenności w depresję?

Nie każdy zdaje sobie sprawę, że długotrwała bezsenność – problem, który dotyczy wielu z nas, może prowadzić do depresji. Z badań wynika, że osoby, które miewają kłopoty z jakościowym snem przez dłuższy czas, są narażone na wystąpienie depresji aż czterokrotnie bardziej niż osoby, które śpią dobrze i mocno.

Najczęściej jednak zależność między snem a depresją jest odwrotna: problem ze snem nie prowadzą do depresji, lecz są objawem już istniejącej choroby. Dlatego jeśli nie śpisz dobrze od co najmniej dwóch tygodni, warto już rozważyć wizytę u specjalisty.

Zaburzenia snu w depresji: rodzaje

Zaburzenia snu w przebiegu depresji mogą mieć bardzo różny charakter, niemniej zdecydowanie najczęściej występuje bezsenność. Pacjenci mają ogromne problemy z zaśnięciem – przewracają się z boku na bok, wychodzą z łóżka, by się czegoś napić albo coś zjeść, wsłuchują się w odgłosy otoczenia. Nierzadko zdarza się, że w zapadnięciu w  sen przeszkadzają uporczywe myśli o zabarwieniu lękowym. Charakterystyczne jest np. pojawianie się wyobrażeń wypadków, zwolnienia z pracy, zdrady małżonka.

Nawet jeżeli w końcu uda się danej osobie zasnąć, to zazwyczaj jest to sen dość krótki, przerywany pobudkami, nierzadko występują w nim koszmary senne.

Oczywiście problemy ze snem w przebiegu depresji mogą mieć również inny charakter, tj.:

  • Przebudzanie się w ciągu nocy

Bywa że osoba chora na depresję nie ma problemów z zasypianiem (aczkolwiek jest to rzadkość), natomiast nie potrafi utrzymać ciągłości snu. Oznacza to przebudzenia o bardzo wczesnych godzinach porannych (np. o 4.30) albo wręcz w nocy – np. o 1.30. Ponownie zaśnięcie jest bardzo trudne, a czasem nawet niemożliwe.

  • Nadmierna senność

Choć w mediach wciąż ma się dobrze obraz osoby chorującej na depresję, która przesypia całe noce i dnie, w istocie nadmierna senność w depresji jest dość rzadko spotykana. Niemniej nie można wykluczyć, że osoba, która czuje się ciągle zmęczona i która śpi np. 14-16 godzin na dobę, choruje na depresję.

Zaburzenia snu jako objaw depresji – kiedy do lekarza?

Zaburzenia snu są przykrą dolegliwością, która znacząco utrudnia codziennie funkcjonowanie. Mimo to wiele osób zwleka z udaniem się do specjalisty, zwłaszcza w przypadku dysponowania lekami nasennymi.

Warto zatem wyjaśnić, że:

  • leki nasenne, zwłaszcza te z grupy benzodiazepin, mogą być stosowane bardzo krótko; długotrwałe ich zażywanie nie tylko ostatecznie pogłębia problem bezsenności, ale dodatkowo uzależnia,
  • jeżeli zaburzenia snu wynikają z depresji, to zdecydowanie nie zniknąć one na skutek leczenia „na własną rękę” – mogą się jedynie pogłębić,
  • dobrze dobrane leki antydepresyjne nie tylko zmniejszają nasilenie problemów ze snem, ale dodatkowo znacząco obniżają poziom lęku, podnoszą samoocenę i likwidują zmęczenie.

Wiele osób zadaje sobie pytanie, kiedy właściwie można już udać się do lekarza. Odpowiedź brzmi: zawsze, gdy trwają one dłużej niż dwa tygodnie. Warto jednak pamiętać, że ich podłoże może być inne niż depresja, dlatego warto odwiedzić nie tylko psychiatrę i psychologa, ale również internistę.